Dokładnie 33 lata temu wybuchła wojna polsko-jaruzelska

Dokładnie 33 lata temu wybuchła wojna polsko-jaruzelska

15
0
SHARE

Przyszli gdzieś tak po pierwszej w nocy we trzech. (…) Z łomem, gumową pałką, kajdankami. Powiedzieli, że biorą męża do Białołęki, powoływali się nawet na jakiś dekret. Byli głośni, chamscy, a przede wszystkim bardzo się śpieszyli. (…) Starsze córki stały przerażone i milczące. Młodsze płakały głośno”.

Elżbieta Garal

„Miałam starego malucha, akumulator się rozładował, więc wsadziłam małą Martę w futrzany śpiworek, na sanki i do przyjaciół. Naiwnie myślałam, że od nich zatelefonuję, bo w domu telefon nie działał, a Leszek prosił, żebym zawiadomiła „kogo trzeba”. Tamtej nocy już nie zasnęłam. Przesiedziałam w oknie do rana, trzęsąc się. Rozpłakałam się dopiero, gdy spotkałam mamę, która z wielogodzinnym opóźnieniem przyjechała pociągiem z Warszawy nieświadoma tego, co stało się w nocy. Mogłam się wyżalić: „Leszka zabrali””.

Maria Kaczyńska

„Trafiliśmy razem do szesnastoosobowej celi. Panował w niej ścisk, stały piętrowe prycze. W rogu, w wydzielonej i obudowanej do połowy części, stał zamontowany kibel. Oprócz nas w celi znaleźli się jeszcze działacze regionalnych komisji zakładowych „Solidarności” z Gdańska”.

Andrzej Jarmakowski

Wprowadzenie stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku było bez wątpienia jednym z najbardziej dramatycznych doświadczeń narodowych od czasu zakończenia II wojny światowej. Dla tych, którzy w nocy 13 grudnia zostali aresztowani oraz tych, których brutalnie zaatakowano w zakładach pracy – wręcz traumatycznym. Trwający od sierpnia 1980 roku tzw. „Karnawał Solidarności” realnie zagrażał zaprowadzonemu przez reżim komunistyczny porządkowi PRL. I choć Rosja sowiecka brała pod uwagę możliwość odłączenie się Polski od bloku wschodniego a interwencji zbrojnej w ogóle nie rozważała, komunistyczny dyktator Wojciech Jaruzelski, chcąc przypodobać się swoim mocodawcom z Moskwy postanowił wyprowadzić czołgi przeciwko własnemu narodowi. Dziesiątki tysięcy internowanych, kilkadziesiąt zabitych, setki tysięcy szykanowanych i zastraszanych, tysiące zmuszonych do wyemigrowania oraz próba zabicia ducha narodu – oto prawdziwy bilans stanu wojennego.

Przytoczone fragmenty wspomnień Elżbiety Garal, żony przewodniczącego „Solidarności” w zakładach im. Nowotki w Warszawie, Marii Kaczyńskiej, Pierwszej Damy Rzeczypospolitej Polskiej oraz Andrzeja Jarmakowskiego, który został uwięziony w jednej celi z Lechem Kaczyńskim dowodzą, że haniebna decyzja Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego przyniosła realne cierpienia wielu ludzi. Tym boleśniejsza staje się decyzja obecnego Prezydenta RP, Bronisława Komorowskiego, aby pogrzeb jednego z największych zdrajców Polski miał charakter państwowy i odbył się z honorami wojskowymi. Był to cios dla tych wszystkich, którzy pamiętają owe wydarzenia. Policzek dla Ofiar i ich rodzin, które nigdy nie doczekały się przeprosin.

Obowiązkiem nas żyjących jest kultywowanie pamięci o komunistycznych zbrodniach, dlatego w tym szczególnym okresie Świąt Bożego Narodzenia otoczmy naszą modlitwą tych wszystkich, którzy 33 lata temu stracili swoich bliskich. Pamiętajmy również, że Ofiarami krwawych starć z milicją padali najczęściej młodzi ludzie, którzy nie chcieli pogodzić się z wizją Polski proponowaną przez reżim Jaruzelskiego. Oddajmy im hołd.

Grzegorz Nieradka 

fot. Alicja Kondraciuk

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź