Dopalacze po krakowsku

Dopalacze po krakowsku

22
0
SHARE

 

„W tej dramatycznej sytuacji, w której do szpitali trafiają kolejne ofiary zatruć, porażająca jest bezsilność organów państwa” – komunikat z biura posła Łukasza Gibały nie dziwi, gdyż to jeden z najbardziej wytrwałych polityków w utrzymywaniu kontaktu z wyborcami. Poseł Gibała wykorzysta każdą okazje aby dać znać o sobie i o swojej aktywności bo nie ulega wątpliwości, że wszyscy wiemy o dramacie i co gorsza problem nie jest nowy.

Bloger Andy51 na Salonie24 w odniesieniu do aktualnej sytuacji pisze:  „Pedofile mieli być kastrowani, dopalaczy miało nie być w 2010 r. Obietnice PO nie warte są funta kłaków. Jak mawiał poeta „ spisane będą czyny i rozmowy” i zostały spisane (na taśmach, dopis. Red.). Oto co obecny „ król Europy” w  2010 r. a ówczesny premier Tusk mówił na temat dopalaczy: „W walce z dopalaczami, jak będzie trzeba, będziemy działać na granicy prawa. (…). Tę kwestię rozstrzygniemy w trybie błyskawicznym, w sposób zdecydowany, żeby nie powiedzieć brutalny. Efekt tej brutalności był taki, że w 2010 r. były 562 przypadki zatruć dopalaczami a w 2014 już 2513 ! a tylko w ubiegłym tygodniu ponad 200. Obecna premierzyca Ewa Peron wówczas Minister Zdrowia Ewa Kopacz tak oto mówiła: „Ustawa przeciwko dopalaczom jest dobrze przygotowana i może ona być wzorem dla całej Europy. Nowe regulacje raz na zawsze zakażą obrotu dopalaczami w Polsce”.

I widzicie państwo sami czy nam potrzebni są politycy żeby rozpisywać informacje jak się „pali” czy oni nie są po to żeby do pożaru nie dopuszczać? Wszystkie lokalne media donoszą o zlikwidowanej w tych dniach krakowskiej „fabryczce dopalaczy” i zarekwirowanym towarze ukrytym pod boazerią. W tym samym czasie poseł Gibała informuje o złożonej interpelacji –  „podsuwa rządowi pomysł na walkę z dopalaczami. Znalazł niestosowany dotąd przepis ustawowy, który pomoże szybko eliminować z obrotu handlowego te szkodliwe substancje.  Interpelację w tej sprawie skierował właśnie do ministra zdrowia, prof. Mariana Zembali” – donosi jego biuro. O czym to świadczy: „znalazł niestosowany dotąd przepis ustawowy”, czyżby ustawy pisało się po to, żeby ich przepisów nie stosować i po to aby je specjalnie odkrywać? To przypomina jakąś bajkę dla dorosłych: „mały rządzik, mali ludzie ale skutki duże i tragiczne dla Polaków.

Dziś 18 lipca kiedy piszę ten artykuł na spokojnie funkcjonującej sobie stronie internetowej http://nowedopalacze.pl można złożyć zamówienie na „działkę” dopalaczy do wyboru do koloru, to fragment skopiowany żywcem ze strony: „Piguły, tabletki, Zioła, mieszanki ziołowe, Loved Up, RTI-126 – Największy wybór dopalaczy w najniższych cenach”. Ot, i walka z dopalaczami po PeOwsku a co chwilę słyszymy jak trudno będzie ten proceder opanować ze względu na handel w internecie. Za to wszyscy pamiętamy jak szybko służby zlikwidowały chłopaka licealistę, który prowadził satyryczną stronę „Antykomor” i nie było żadnej rudności?

Teraz mówienie o rozprzestrzenianiu się handlu dopalaczami w Internecie służyć będzie raczej do znalezienia furtki usprawiedliwiającej ograniczenie ludziom swobodnego dostępu do Internetu, a nie likwidacji handlarzy, których sąd wypuści za kaucją. W sieci, ale także wśród niektórych posłów  pojawiają się glosy sprzyjające legalizacji marihuany, która maiałaby rzekomo pomóc zlikwidować problem, oto jeden z wielu wpisów na facebooku: „Legalizacja marihuany może pomóc w walce z dopalaczami (…)”- bloger Ekspert.

Należy jeszcze przypomnieć, że poseł L. Gibała w 2010 roku był członkiem PO (od 2004 r.) i dopiero w 2012 przeszedł do Ruchu Palikota, a tam nie mówiło  o się na pewno o zwalczaniu, a raczej liberalizacji obrotu narkotykami.  W 2011 roku Palikot mówił dla Newswyka: „Legalizacja marihuany to kwestia wolności”. Oficjalnie odejście Gibały z Ruchu Palikota  tłumaczone było startem Gibały w wyborach na prezydenta Krakowa a nie rozbieżnością w programie.

Grace Wood

Fot.Youtube.org

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź