Gibała nie chce w Krakowie Światowych Dni Młodzieży

Gibała nie chce w Krakowie Światowych Dni Młodzieży

46
0
SHARE

Za drogo i niepotrzebne wydatki, wylicza były poseł  przeciwstawiając im inne potrzeby miasta. Łukasz Gibała ostro występuje przeciw organizacji ŚDM, wyliczając koszty jakie z tej przyczyny poniesie Kraków i ma to być wg Łukasza Gibały 15,5 miliona złotych m.in. na bezpieczeństwo, toalety, organizację tymczasowego ruchu  dla przybyszy – pielgrzymów z całego świata. Przy tym wylicza ile to można byłoby zrobić za te pieniądze: np. postawić 50 siłowni, 40 placów zabaw, dwie ogólnodostępne plaże miejskie, czy 200 punktów darmowego dostępu do Internetu. Na konferencji prasowej jako prezes stowarzyszenia „Logiczna Alternatywa” które założył zaapelował do prezydenta Majchrowskiego aby ten ujawnił więcej kosztów na planowane Światowe Dni Młodzieży. Według  Gibały kosztów będzie o wiele więcej niż teraz podaje prezydent.

Jednak nie wszyscy radni miejscy przychylą się do apelu L. Gibały w proteście przeciw Światowym Dniom Młodzieży, nie przychylą się też mieszkańcy Krakowa rozumiejący wagę wydarzenia oraz siłę promocji miasta i kraju. W tym przypadku siła promocji jest ogromna niewielkim kosztem, tak ogromna że tylko ktoś naiwny mógłby tego nie widzieć, ale byłemu posłowi chodzi zupełnie o coś innego. Niektórzy mówią wprost, że Gibała liczy już tylko na lewicowy elektorat w kolejnych wyborach, elektorat teraz mocno osłabiony i poza Sejmem. Dlatego bez ogródek atakuje prawicowo-katolickie środowisko aby się lewicy przypodobać.

Radny Ryszard Kapuściński mówi, że są inne miejsca i wydarzenia gdzie należy oszczędzać budżet miejski ale w tym przypadku nikt ze środowiska lewicy, również Gibała nie protestuje. Kapuściński od lat występuje o ograniczenie gigantycznych środków na organizację „Sylwestra” na krakowskim Rynku Głównym, szczególnie chodzi o wydatki przepuszczane przez KBF na transmisję TVN, chodzi przy tym o niszczenie kostki i o profanację samego miejsca jakim jest Rynek Główny w prastarym Krakowie. Wydatki na ten cel dotyczą każdego roku budżetowego i tu należałoby wyliczyć  ile można byłoby zrobić rzeczy społecznie użytecznych, jak place zabaw i przedszkola wyliczane przez Gibałę.

Krytyka i atakowanie Światowych Dni Młodzieży raczej przyszłych wyborców Gibale nie przysporzą, a okrężne nagabywanie o kolejne 36 milionów na remonty krakowskich szkół czy dróg nawet dla laika politycznego jest bezsensowne – tak samo jak propozycja Gibały zwołania referendum z zapytaniem czy Krakowianie chcą organizacji ŚDM?

Dorota Ziomala

Fot. Yoytube.org

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź