Graniwid syndrom Jolanty

Graniwid syndrom Jolanty

33
0
SHARE

Kraków także czeka na komisję weryfikacyjną. Zdaje się, że to tu dopiero była mekka przekrętów w przejmowaniu kamienic i wyrzucaniu ludzi na bruk. I bodajże było to jedno z pierwszych miast gdzie na szeroką skalę do nich dochodziło, bo i było co przejmować. Spalone zwłoki Jolanty Brzeskiej znalezione w Lesie Kabackim  w marcu 2011 roku i odkrycie zwłok topielca Graniwida Sikorskiego w zalewie w podkrakowskich Bagrach w sierpniu 2015 roku teraz coś łudząco kojarzą się podobieństwem zdarzeń?

Obydwoje denaci mają dużo wspólnego w swoich życiorysach. Obydwoje swoje życie poświecili obronie ludzi krzywdzonych przez zorganizowaną mafię prawniczą osadzoną wygodnie w państwie przez tzw. „białe kołnierzyki.

O Jolancie Brzeskiej było głośno po jej śmierci, szczególnie w mediach tzw. 2 obiegu. Ludzie do dziś nie wierzą w samobójstwo obrończyni pokrzywdzonych, która też została wyrzucona z tzw. „reprywatyzowanej” kamienicy. Osoby z którymi działała społecznie w rozszyfrowywaniu nielegalnych przejęć przejęli „pałeczkę” i robili to ze zdwojoną siłą.

Inaczej było w Krakowie mimo, że proceder przejęć rozpoczął się bardzo dawno to protesty były jakby cichsze. Po przedostatnich wygranych przez Majchrowskiego wyborach nawet powstał tzw. „Okrągły Stół Mieszkaniowy”, w którym intensywnie choć krótko uczestniczył jako radny miejski obecny prezydent A. Duda.

Graniwid Sikorski w obronie wysiedleń lokatorów z krakowskich kamienic poświęcił całe życie, a ostatnią deskę ratunku upatrywał w dojściu do stanowiska prezydenta Krakowa w ostatnich wyborach samorządowych.  Nie miał pieniędzy a zatem i szans na wygraną i nie wygrał więc nikt nie miał wątpliwości że przestanie robić to co zawsze robił społecznie.

Działał w takich organizacjach jak Forum w Obronie Godności i Jedności Lokatorów i Bezdomnych, Forum w Obronie Praw Emerytów Rencistów i Bezrobotnych, Sprawiedliwy Kraków, Stowarzyszenie w Obronie Czystości Matki Ziemi.

Po przegranych wyborach podtrzymywał swoją opinię  o sytuacji przejmowanych kamienic w Krakowie i mówił: Postawa p. Majchrowskiego i władz miasta, Rady Miasta Krakowa, wojewody małopolskiego, ministra infrastruktury, spowodowały to, że doszedłem do wniosku, że obecne siły polityczne nie rozwiążą problemów mieszkaniowych, społecznych, ochrony środowiska. Zbyt silne są wpływy deweloperów i pseudowłaścicieli kamienic  – tak też tłumaczył swój start w wyborach.

Miał zaledwie 60 lat w chwili śmierci i stało się to po przegranych wyborach PO PSL w 2015 roku. W zasadzie mogło mu to dopiero dawać nadzieję na zmianę kursu w sprawie przejęć kamienic i nagle utonął w zalewie?

O tej śmierci w Krakowie było dziwnie cicho, nawet dziś próbując znaleźć informacje natkniemy się na niewiele artykułów medialnych i niemal zero faktów np. z ustaleń policji?

– Z zeznań świadków wynika, że mężczyznę złapał skurcz i zaczął się topić – mówi nadkom. Katarzyna Cisło z małopolskiej policji. Ciało Sikorskiego zostało znalezione w środę o godzinie 14.30. Spoczywało na dużej głębokości. Udało się je zlokalizować dzięki sonarowi. (cyt. za Gazetą Krakowską).

Takie stwierdzenie brzmi co najmniej tak samo dziwnie jak samospalenie Brzeskiej. Nasuwają  się proste pytania:  jacy to byli świadkowie? Dlaczego  go zatem nie ratowali, nie wezwali  pomocy innych ludzi, nie zawiadomili policji?  Skąd policja miała pewność, że to był skurcz i czy ten rzekomy świadek był w wodzie z Graniwidem?  W lokalnych mediach o tym cisza.

Mimochodem media wspominają, że poszukiwania zaczęły się dopiero jak znaleziono nad zalewem samochód Graniwida. Poza tym znaleziono go za pomocą sonaru  głęboko na dnie i nic na ten temat więcej? Czy ciało nieobciążone nie wypływa?

Nasuwa się też prosty wniosek czy w sprawie śmieci Graniwida Sikorskiego nie trzeba wznowić śledztwa jak w przypadku Jolanty Brzeskiej i czy nie powinni tego zrobić ludzie z Okrągłego Stołu Mieszkaniowego w Krakowie?

Patologiczny charakter reprywatyzacji warszawskich kamienic i jego apogeum po niewyjaśnionej i zagadkowej śmierci Brzeskiej najdokładniej określało hasło z którym wychodzili na ulice protestujący pokrzywdzeni warszawiacy: „Wszystkich nas nie spalicie!” Hasło do dziś brzmi jak krzyk rozpaczy niezamożnych mieszkańców, którzy nie mogli liczyć na sprawiedliwość i wsparcie ze strony własnego państwa. Dopiero zmiana rządu PO PSL spowodowała, że ludzi zaczęto słuchać i poważnie przygotowuje się skuteczną ustawę dla osądzenia winnych i uczynienia rekompensat dla pokrzywdzonych.

Grace Wood

Fot. boxnews

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź