„Jagiellonka” – tu studiowała Wanda Wasilewska

„Jagiellonka” – tu studiowała Wanda Wasilewska

15
0
SHARE

Kim są niektórzy wykładowcy pozostali po „komunistycznym walcu” z lat stanu wojennego? Swego czasu wielkie poruszenie wśród tego środowiska wywołała książka prof. Piotra Franaszka   pt. „Jagiellończyk”, której tematem były skutki działania Służby Bezpieczeństwa na Uniwersytecie Jagiellońskim.  Dziś dużo większe poruszenie wywołuje zmiana  ugruntowanego po okrągłym stole układu sił politycznych. Widać to jak na dłoni, że dalej jest wielki niepokój pośród starszego środowiska naukowych gremiów tej uczelni przed jakąkolwiek zmianą decyzyjną w strukturach państwa inną niż ta co do której „błogosławieństwa” udzielił gen. Jaruzelski. Czy młode pokolenie będzie w stanie przyklepać bezwolnie ten cały blichtr wielkiej ideowo nieskazitelnej uczelni i udawać że wszystko jest w porządku, czy spróbuje oddzielić ziarno od plew, ponazywać rzeczy po imieniu i zwyczajnie posprzątać historię?

Niedawno promotor prezydenta RP Andrzeja Dudy z co najmniej zagadkowych pobudek wystąpił z pouczeniem swojego byłego doktoranta, który go przerósł. Wywieranie publicznie presji politycznej na głowę państwa nie tylko wydaje się ale na pewno jest – mało że nietaktowne, to jest także  wielkim nadużyciem. I bez wątpienia nie wnosi nic  chlubnego do dobrego imienia uczelni, która często udowadnia publicznie, że należy do „pierwszych w szeregu”. Z tej uczelni w presji na prezydenta wtórowało prezydenckiemu promotorowi więcej głosów tzw. autorytetów, na szczęście  odchodzących powoli do lamusa. Teraz młode pokolenie naukowców, historyków – badaczy czeka ogrom pracy w uporządkowaniu tego nieświeżo pachnącego materiału naukowego zalegającego w pokomunistycznych archiwach.

A tymczasem przy zmianach jakie się kroją za tego rządu, o które to zmiany od dawna upominało się oddolnie społeczeństwo trzeba się spodziewać nieprzyzwoicie brudnych ataków w obawie przed wychodzeniem na światło dzienne spraw, które powinny być ujawnione natychmiast po roku 1981.

St. Styczyński

Fot. Youtube.org

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź