Zamiast Majdanu: społeczeństwo obywatelskie

Zamiast Majdanu: społeczeństwo obywatelskie

0
0
SHARE

Grzegorz NieradkaOdsunięcie od władzy skompromitowanego establishmentu III RP – dzisiaj tylko takie rozwiązanie daje pełną gwarancję zmiany sytuacji w Polsce. I nie chodzi o zdobycie najwyższego wyniku w wyborach parlamentarnych przez największą, a de facto, jedyną partię opozycyjną, choćby na poziomie 40%. Dziś zawalczyć trzeba o większość konstytucyjną. 

W podobnej sytuacji znaleźli się także nasi wschodni sąsiedzi. Początkowo proeuropejskie nastroje Ukraińców, wyrażane pikietami na tzw. Euromajdanie, przerodziły się z czasem w zaciekłe walki opozycji, dodajmy, mocno podzielonej, z funkcjonariuszami stojącymi na straży reżimu Janukowycza, czyli obecnym ukraińskim establishmentem reprezentowanym przez wyraźnie prorosyjskich oligarchów. W Polsce scenariusz walk ulicznych nie jest jednak możliwy. Wynika to z olbrzymiej ilości uwarunkowań społecznych, kulturowych, a nade wszystko – politycznych. Do trwałych zmian na Wisłą doprowadzić może tylko odbudowa idei społeczeństwa obywatelskiego, która zdała egzamin na Węgrzech, dając pełne zwycięstwo Viktorowi Orbanowi. Wraz z nowym rokiem, rozpoczyna się w Polsce niezwykle intensywny okres wyborczy. W tym i kolejnym roku wybierać będziemy eurodeputowanych, samorządowców, parlamentarzystów i prezydenta. O czym warto wówczas pamiętać?

Likwidacja przemysłu, rujnowanie oświaty, wzrost bezrobocia, arogancja, podwyższenie i zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, nacjonalizacja środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych, brak polityki historycznej, chaos w polityce zagranicznej, medialna propaganda, sięgająca zenitu korupcja, likwidacja sądów, posterunków policji czy bałagan na kolei – to tylko niektóre z zaniedbań, lub celowych działań, za które koalicja PO-PSL będzie musiała ponieść polityczną, a być może i karną, odpowiedzialność. Gdy dodamy do tego śmierć Prezydenta i najwyższych przedstawicieli państwa polskiego w niewyjaśnionych, jak dotąd, okolicznościach, to w warunkach demokratycznych taka władza powinna popaść w polityczny niebyt. W III RP Platforma Obywatelska wciąż może liczyć na 25% poparcia społecznego.

Jako pierwsze odbędą się w maju br. wybory do Parlamentu Europejskiego, dające szansę wzmocnienia frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w skali całego kontynentu. Jesienią natomiast odbędą się  wybory samorządowe, które pod względem technicznym są najtrudniejsze do przeprowadzenia.  Mnogość komisji, uzależnienie jej członków od wójta, burmistrza czy prezydenta miasta, stwarzają dodatkowe zagrożenia, które w najlepszym wypadku dotyczyć mogą manipulowania wynikami wyborów. Wypowiedziane publicznie przed kilkoma miesiącami przez premiera Donalda Tuska słowa: „Moim zadaniem jest nie dopuścić do tego, żeby Jarosław Kaczyński w Polsce kiedykolwiek rządził. Jestem w tym zdeterminowany i byłem dość skuteczny, póki co, w tej sprawie” wskazują, że obecna ekipa rządząca w demokratyczny sposób władzy nie odda. Zatem ci, którzy pragną trwałych zmian w Ojczyźnie, muszą przede wszystkim przypilnować wyborów.

Grzegorz Nieradka 

 

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź