Kiedy w Krakowie będzie zielone światło dla tenisa…

Kiedy w Krakowie będzie zielone światło dla tenisa…

1
0
SHARE

Osoby_RadwanskiR. Piotr Radwański – „Zmiana na stanowisku prezydenta Krakowa to zielone światło nie tylko dla sportu, to nowe otwarcie na rozwój tego miasta”

W rok po śmierci Władysława Radwańskiego jego syn organizuje turniej tenisowy poświęcony pamięci ojca, który odbył się w dniach 30-31 sierpnia na kortach Wawelu w Krakowie. Zapytaliśmy ojca (niegdyś trenera) naszych markowych tenisistek Agnieszki i Uli co w jego życiu znaczy rodzina, chociaż wielokrotnie dawał temu wyraz do mediów wspominając ojca mówił: Strasznie brakuje mi dowcipu i powiedzonek mojego taty (…). Wspaniale komentował polityczną rzeczywistość i tak samo rewelacyjnie komentował sport. Zapytaliśmy także czy więzi, wzajemne stosunki emocjonalne w rodzinie miały wpływ na dokonania zawodowe.     

– Rodzina to podstawa, zawsze była i jest u nas na pierwszym miejscu, wszyscy o tym wiemy. Teraz nie jestem już przy moich córkach bezpośrednio ale mamy stały kontakt telefoniczny, skypowo-mailowy i w ten sposób jestem z nimi.

– Ta szczytna w zamierzeniu impreza poświecona pamięci mojego ojca była dla nas ważna, ale także była wyrazem podziękowania Krakowianom za szacunek jakim darzyli mojego ojca, tym co go żywo pamiętają i tym którzy nie znali go osobiście ale wiedzą co zrobił dla naszego wsparcia, wsparcia  moich córek. Wiem i jestem przekonany, że gdyby nie pomoc ojca nie byłoby sukcesu i nic by się nie udało.

– A poza tym turniej był wspaniałą i udaną imprezą, przyjechali goście z całej Polski i trzy osoby z zagranicy. W sumie wzięło w nim udział – grało 70 osób, dopisali też Krakowianie, widzowie a tata załatwił piękną pogodę – jestem zadowolony.

– Było to też przypomnienie postaci mojego ojca, jego dokonań, tego co robił dla środowiska sportowego, a poświęcił temu środowisku całe swoje dorosłe życie, do 81 roku życia był sprawny, pracował. Śmiało można powiedzieć, że trzy czwarte krakowskiego, sportowego środowiska wyszło spod jego ręki. Pamiętam jak czasami byłem zły kiedy szliśmy ulicą i co chwilę się odkłaniał – było dzień dobry panie magistrze, dzień dobry panie magistrze, teraz to lepiej rozumiem i doceniam. Minusem w jego postępowaniu był pracoholizm, nie dbał i nie myślał o sobie tylko o tym co robi, dlatego ta straszna choroba znienacka go dopada – było za późno. Dlatego chciałbym teraz, aby ta pamięć o nim przetrwała.

Mimo idei uczczenia pamięci ojca zorganizował pan turniej tenisa w Krakowie, który odbił się echem medialnym ze względu na nazwisko sportowej marki Radwańskich, czy miał pan już jakieś propozycje utrzymania i kontynuowania tego pomysłu? Czy według pana w Krakowie ten elegancki sport powinien brylować, choćby ze względu na córki medalistki pochodzące z tego miasta i czy Kraków nie mógłby na tym zyskać?

– Przyznaję, że o tym pomyślałem i oczekuję na propozycje ale raczej od firm, które mogłyby w to wejść. Formuła na następny rok i na przyszłość jest jeszcze otwarta. Można na przykład zachować tę część vipowską, która była w tym roku na inaugurację i dodać turniej młodych, bo tak naprawdę to młodzi ludzie się liczą, dla nich żyjemy dla nich coś tworzymy i im to zostawiamy. Otworzyłem drzwi, pokazałem jak to się robi i jestem otwarty na kontynuację. Jednak w tym przedsięwzięciu, gdyby miało się udać musi mnie ktoś wesprzeć. Taki wysiłek finansowy jaki poniosłem sam w tym roku nie jest możliwy dla mojej rodziny corocznie.

– Oczywiście, że Kraków mógłby na tym zyskać, że Agnieszka i Ula są z tego miasta tylko trzeba ten sport włączyć do programu i wspierać.

Kraków jeszcze niedawno rozbrzmiewał hasłami Zimowych Igrzysk Olimpijskich, powstają coraz to nowe obiekty sportowe to może Kraków – władze Krakowa mają ambicje sportowe i zauważą również tenis?

– Wątpię w to, że propozycja przyjdzie od władz Krakowa. Te władze chorują na gigantomanię i mocarstwowość, a na sprawy lokalne trzeba patrzeć realnie.  Pan prezydent Majchrowski rządzi już 12 lat i jeśli miałby wygrać teraz wybory, rządziłby dłużej niż Gomułka, z 14 letnim stażem. Ta ekipa rządząca pokazała Krakowianom podczas akcji z igrzyskami jak bez sensu wydać pieniądze – w dodatku nie swoje.

– Mam ogromną nadzieję, że Krakowianie zmądrzeli i pan Majchrowski nie wygra wyborów, wtedy i turniej tenisa będzie miał szanse i nie tylko ten turniej, który zapoczątkowałem ale tenis jako sport.

– Zmiana na stanowisku prezydenta Krakowa to zielone światło nie tylko dla sportu, to nowe otwarcie na rozwój tego miasta!

Użył pan ostrych słów pod adresem prezydenta – nie boi się pan kiedy to opublikujemy?

– Powiedziałem prawdę, a boję się tylko Pana Boga.

Dziękujemy za rozmowę

Rozmawiała Grażyna Gregorowicz

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź