Lewa marsz – krakowscy aktywiści

Lewa marsz – krakowscy aktywiści

22
0
SHARE

Krakowscy aktywiści ze swoją inicjatywą “Nie Płacę za Światowe Dni Młodzieży” ciągle walczą, pytają o koszty ile miasto będzie płaciło za organizację światowego święta młodzieży. Protestowali przed krakowskim magistratem i przed Kopalnią Wieliczka, piszą też gdzie się da głównie do „lewacko pachnących” pism i portali. Najgłośniejszym reprezentantem grupy i organizatorem akcji „Nie płacę…, jest czołowy aktywista Michał Wszołek z  krakowskiego koła Partii Zielonych, członek byłego komitetu „Kraków przeciw Igryskom”.

Protestujący aktywiści przeciw ŚDM czasami się przepoczwarzają, objawiając się nagle jako stowarzyszenie czy sympatycy byłego posła Ł. Gibały, a tak naprawdę to ciągle ta sama opcja walcząca o państwo bez kościoła. I żeby nie wiem jak się starali wyszukiwać chwytliwe preteksty oszczędności dla miasta nie da się ukryć prawdziwych intencji dążenia do „zdobycia dusz” partyjnych.

Aktywista, w III RP na siłę lansowany termin, odgrzany z przedłużenia PRL-u ludziom prawej „Solidarności” kojarzy się jednoznacznie za słownikiem http://synonim.net/inaczej-aktywista) agitator działacz społeczny, towarzysz partyjny, bojownik, funkcjonariusz, socjalista, aparatczyk. Dalej już wymieszane są słowa, które dopisane zostały aktualnie: społecznik, wolontariusz, polityk, ochotnik, samorządowiec.

Przez to sprytne wymieszanie i dodanie nowych terminów dzisiejsza lewica zamazuje niechlubne dokonania z czasów PRL-u, bo i cóż wspólnego ma wolontariusz z aktywistą w czystym tego słowa znaczeniu? Aktywista zawsze był ideowy i zaangażowany lewicowo – politycznie przez cały bieg historii. U schyłku PRL-u wyprodukowano film pt. „Dom” gdzie młodzi peerelowscy aktywiści pokazani są w dość wiernej postaci. To m.in. ci z miasta, wysyłani aby chłopom zabierać tzw. obowiązkowe dostawy zanim jeszcze na polu zboże zdążyło dojrzeć.

Tak więc widać jak wytrwałe lewicowe idee („Lenin wiecznie żywy”) są na posterunku w każdej dziejowej chwili i potrafią zmieniać się stosownie do okoliczności dla przetrwania. W Polsce, jak widać na razie nie mają szans wygrać z odrodzoną przez młodych ideą powstania „Armii Podziemnej” czyli Żołnierzy Niezłomnych. Nie udało się to okrzykniętemu w debacie TV jako zwycięska sensacja Adrianowi Zandbergowi z lewicy pod nazwą „Partia Razem”.

Mimo to lewica nigdy nie składa broni, przeciwnik ŚDM – Michał Wszołek w 2014 roku startował w wyborach samorządowych w Krakowie z Partii Zielonych i zapewne będzie w przyszłości jeszcze próbował zagospodarować elektorat lewej strony. Tu niewątpliwie tkwi tajemnica ruchów tzw. rewolucji światopoglądowej, która skupia najbardziej zniewolonych i paradoks – przekonanych  o swojej nieograniczonej  wolności.

Stanisław Styczyński

Fot. Youtube.org

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź