Małopolski urząd marszałkowski „sfalandyzowany”?

Małopolski urząd marszałkowski „sfalandyzowany”?

23
0
SHARE

Przez kilkanaście dni ubiegłych dwóch tygodni było nieprzewidywalnie i „gorąco” w oczekiwaniu na wybór nowego marszałka województwa (pisaliśmy o tym) ale po tygodniu od odroczonej sesji nadzwyczajnej cała bańka oczekiwania pękła bez wystrzału – dalej w Sejmiku małopolskim rządzić będzie PO-PSL z większością w Radzie Sejmiku. Marszałkiem został desygnowany przez ustępującego marszałka Jacek Krupa, dotychczas członek zarządu odpowiadający m.in. za promocję województwa.

W poniedziałek 9 listopada po spornych interpretacjach co do procedury wyboru między dotychczas rządzącą koalicją a klubem radnych Prawa i Sprawiedliwości Rada Województwa Małopolskiego większością koalicji wybrała nowego marszałka Małopolski po swojej myśli, czyli PO-PSL.  Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, został nim Jacek Krupa z PO, a jego miejsce w zarządzie zajął Grzegorz Lipiec.

Z czym nie zgadza się PiS: uważa, że wybór marszałka dokonał się z naruszeniem prawa.

To falandyzacja prawa oznajmił Andrzej Adamczyk, przyglądający się obradom poseł i szef PiS w okręgu małopolskim.

Opozycja to stanowisko zgodnie podtrzymuje i uważa, że nowego marszałka województwa należało wybrać po tym, jak Marek Sowa, uzyskał mandat poselski wraz z utratą funkcji marszałka odwołany powinien zostać cały zarząd województwa. Wówczas należało rozpocząć nową procedurę wyboru – czyli wybór marszałka, a marszałek według opozycji powinien wskazać członków zarządu.

Opozycja także dysponowała i przedstawiła dla poparcia swojego wniosku analizę prawną jednej z krakowskich kancelarii prawnych i z biura analiz sejmowych.

Pierwsza sesja nadzwyczajna zwołana do wyboru marszałka, a potem jej odroczenie spowodowało spekulacje medialne jakoby PiS próbował  dogadać się z radnymi PSL i odrzucić kandydaturę PO, i z taką opinią niektórzy pozostają. Większość, łącznie z mediami zgodnie przyznaje, że duży wpływ na pogrzebanie takiego scenariusza miało ogólnokrajowe rozstrzygniecie wyboru prezesa w PSL i osadzenie na tym stanowisku Kamysza Kosiniaka – znaczącego człowieka tej partii, wywodzącego się z krakowskich struktur. Miało to mieć duży wpływ na wzmocnienie koalicyjnej jedności PO-PSL.

Podczas tej sesji w obliczu niezgodności proceduralnych, które zgłaszał klub PiS i próbował jeszcze odroczyć sesję, o dwa tygodnie, tak aby wraz z urzędem wojewódzkim doprecyzować w tym czasie zastosowanie przepisów prawa co do wyboru marszałka – tym razem jednak wniosek w głosowaniu przepadł.

Były także ostre słowa: ustępujący marszałek Marek Sowa nazwał opinię z kancelarii prawnej przedstawioną przez PiS „wypocinami”. Klub Platformy i ludowcy przekonują, że wybór samego marszałka i jednego członka zarządu w miejsce J. Krupy jest zgodny z przepisami. Swoje twierdzenie opierają na analizie prawników z urzędu marszałkowskiego.

W rezultacie – koalicja PO-PSL, będąc w większości  przeforsowała wniosek swojego kandydata, odrzucając tym samym kandydata PiS Witolda Kozłowskiego, szefa  klubu radnych PIS. W ten sposób  stosunkiem głosów 21 do 17 marszałkiem został Jacek Krupa. W ślad za tym nowy marszałek na swoje miejsce w zarządzie wskazał  jako członka zarządu kandydaturę Grzegorza Lipca, szefa PO w Małopolsce, na niego zagłosowało 20 osób, ale przeciwko kandydaturze Lipca głosowało 15 radnych.

Będziemy pytać radnych PiS co zrobią ze swoją opinią niezgodności proceduralnej, którą zgłaszali i czy będą w tym względzie szukać prawnego rozwiązania?

Grace Wood

Fot.(arch.J.Krupy)

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź