Miastu potrzebne dziś nowe otwarcie

Miastu potrzebne dziś nowe otwarcie

1
0
SHARE

DudaMarek Lasota to najlepszy kandydat a miastu potrzebne jest nowe otwarcie – mówi Andrzej Duda dr prawa, dziś poseł do Parlamentu Europejskiego przez długi czas w środowisku prawicowym typowany na prezydenta Krakowa jako jedyny, który dziś mógłby się śmiało zmierzyć ze znów kandydującym 12-letnim weteranem prezydentury, obecnym prezydentem Krakowa. 

Doktor Marek Lasota to najlepszy kandydat jakiego Prawo i Sprawiedliwość może dziś znaleźć w Krakowie i jesteśmy przekonani, że on może te wybory wygrać, jest ponad podziałami, będzie łączył, nie dzielił. To M. Lasota daje nadzieję na zasypanie, a przynajmniej na złagodzenie podziałów w mieście, a miastu dla rozwoju jest to dziś bardzo potrzebne. Krakowianie są już zmęczeni prezydenturą, która nie rokuje rozwoju.

– Miastu potrzebne jest nowe otwarcie, Krakowian nie stać już na prezydenturę Jacka Majchrowskiego i nie powinni sobie na to pozwolić. Po 12 latach rządzenia to byłaby prezydentura na dalsze przetrwanie, leniwe, ospałe rządzenie i degradacja miasta. Kraków na to nie zasłużył, drugie co do wielkości miasto w Polsce musi być dziś stać na „kopa” do przodu.

– Obecna prezydentura po 12 latach w ocenie jasno pokazuje, że miasto mogłoby być sprawniej i uczciwiej rządzone, pokazuje jak wiele szans zostało bezpowrotnie utraconych. O inwestycjach, którymi dziś na krótko przed kolejnymi wyborami będzie się chwalił obecny prezydent mówiło się od lat, one nie są żadnym nowym pomysłem jak chociażby Centrum Kongresowe, trzeba było na jego zbudowanie aż 10 lat aby wreszcie powstało?

– Kraków stracił niepowetowaną szansę na potężną promocję podczas Polskiej Prezydencji w 2012 roku z powodu braku Centrum Kongresowego. Rząd byłby zmuszony mając taki obiekt w pierwszym po Warszawie mieście, aby tu usytuować najważniejsze spotkania gości ze świata polityki.  

– Należy też Krakowianom przypomnieć – choć nie jest to temat obecnej kampanii wyborczej – to czy mieszkańcy zapomnieli o budowie Stadionu Wisły, inwestycji w którą prezydent Majchrowski wpakował i zmarnotrawił kilkaset milionów złotych, pieniędzy które wcześniej w większości nie były planowane w budżecie miasta? Taki jest obraz tej wieloletniej prezydentury – albo zaniedbania, albo wątpliwe inwestycje! 

Mówi Pan o zmarnowanej szansie na promocję miasta podczas Prezydencji, a przecież pomysł ZIO miał główne hasła: promocję Krakowa i  uzyskanie pieniędzy na inwestycje?   

– Zimowe igrzyska prezydentowi nie wypaliły, Krakowianie powiedzieli „nie” podczas referendum, ale prezydent Majchrowski był jednym z głównych reżyserów igrzysk, z otwartymi rękami przyjął pomysł posłanki PO Jagny Marczułajtis i rozkręcono machinę wydawania pieniędzy dla znajomych króliczka, zanim zapytano mieszkańców czy chcą igrzysk. Są ludzie którzy dzięki temu nieźle zarobili.

– To pokazuje jaka jest jakość tego rządzenia, bez szacunku dla obywateli, bez refleksji wydawania publicznych pieniędzy – czy Kraków może być dalej tak rządzony?   

– Z jednej strony mówi się, że miasto jest zadłużone, bo ma ważne potrzeby finansowe, a jak przyjdzie do uzasadnienia wydawania tych często pożyczonych pieniędzy to prezydent wraz ze swoją ekipą „nabierają wody w usta”, bo czym się pochwalą: inwestycją stadionu Wisły, czy wydatkami na dziwne działania promocyjne ZIO? Może kandydat na prezydenta J. Majchrowski odpowie dziś na pytanie Ile można by zbudować za to potrzebnych miastu obiektów: przedszkoli, szkół wraz infrastrukturą i wyposażeniem, ile naprawić ulic i chodników w mieście?  

Nasuwa się pytanie, czy te szkodliwe dla miasta działania, o których Pan mówi to korupcja i nepotyzm, jak je można nazwać?

– To jest swego rodzaju korupcja, tylko uprawiana w białych rękawiczkach, to już nie są koperty dawane wprost z reki do ręki, ale to są informacje z pierwszej ręki, kontrakty, które zdobywają znajomi z własnego kręgu. Wiadomo że bryluje w tym PO, ale prezydent Majchrowski świetnie się w te układy wpasowuje. Przykładem są tu zarówno te niejasne działania promocji ZIO jaki gigantyczny, ustawiony „przekręt” – kontrakt na małopolskie internetowe sieci szerokopasmowe, gdzie w zarządzie spółki zasiada były poseł Platformy Obywatelskiej, a wcześniej w to przedsięwzięcie zostały zaangażowane w większości pieniądze publiczne – czyli poukładano i pozamiatano!

W samorządzie wojewódzkim czyli w Sejmiku i w Urzędzie Wojewódzkim, a nawet w miejskim zasiadają urzędnicy w pewnym zakresie podlegający nadzorowi społecznemu to dlaczego ludzie nic nie mogą zrobić przeciw takiemu postępowaniu?

 – Jestem przekonany, że gdyby ludzie byli świadomi jak to wszystko funkcjonuje, jaki wpływ ma rząd na funkcjonowanie samorządów, to nikt w wyborach samorządowych nie głosowałby na PO. Oni przez te dwie kadencję strasznie „okradli” samorządy, zrzucając na nie coraz to nowe zadania, nie dając na nie pieniędzy, a do tego obcinając subwencje. Jednak jak przyjdzie wspólnie się porozumieć dla korzyści wąskich grup interesu nie mają problemu z dogadaniem się z tzw. „swoimi” w urzędach samorządowych. Tak było przy sieciach szerokopasmowych, tak samo było przy ZIO, Marczułajtis pomysł podsunęła, prezydent przyklasnął i wspierał, a premier Tusk zacierał ręce i przytakiwał.

To znaczy, że ludzie przy wyborach powinni te wydarzenia analizować, wiązać fakty i rozsądniej wybierać?  

– Oczywiście i powiedzmy sobie uczciwie – po 12 latach tej prezydentury nic już dobrego dla Krakowa wydarzyć się nie może. Nie będzie żadnego nowego otwarcia tylko ospała stagnacja obliczona na przetrwanie. Jeżeli co nie daj Boże ludzie wybiorą prezydenta Majchrowskiego – nic się nie zmieni, niech nikt na to nie liczy. Ta prezydentura obrosła już w takie układy i powiązania, ze nic nie jest w stanie przerwać tego łańcucha wzajemności z korzyści, po 12 latach rządzenia to jest już chore.

To jakie jest wyjście z tej sytuacji i szansa dla Krakowa?    

– Tu najlepszą szansą dla Krakowa jest nasz kandydat na prezydenta dr Marek Lasota, którego specjalnie na tę okoliczność wybraliśmy i zaprosiliśmy do startu w wyborach na prezydenta Krakowa. To człowiek ponad podziałami i z ogromnym dorobkiem w działalności publicznej. Zaczynał w latach 78-tych  jako opozycjonista, a potem w 80-tych latach jeden z twórców krakowskiego NZS-u. W latach 90-tych był posłem z Porozumienia Centrum i teraz ostatnio był radnym Małopolskiego Sejmiku Samorządowego  z listy PO, ale to zawsze osoba o konserwatywnych poglądach, wierzący i człowiek z zasadami. Osobiście zawsze uważałem go za porządnego i uczciwego, życzliwego tradycjonalistę mimo że ostatnio był w środowisku PO. Taki człowiek w środowisku Platformy nie mógł czuć się dobrze, jakie jest to środowisko wszyscy wiemy, wiec odszedł.

– To, że Marek Lasota przyjął naszą propozycję jest wielką szansą dla wszystkich Krakowian. On to traktuje jako wyzwanie i ja się cieszę. Jestem wewnętrznie przekonany i wierzę że on tak jak ja traktuje politykę – czyli z rozumną troską o dobro wspólne i to będzie dla Krakowa nowe otwarcie!  

– Nowe otwarcie jest w stanie ustawić Kraków na nowe tory, to będzie dla Krakowa nowa jakość rządzenia, nowe spojrzenie na miasto z pozostawieniem na boku narosłych niejasnych układów. Z jednej strony człowiek już doświadczony, a z drugiej jeszcze stosunkowo młody, jak na polityka to w kwiecie wieku. Jestem przekonany, że Krakowianie mając do wyboru dwóch (liczących się w tych wyborach) kandydatów nie będą chcieli zostać przy, zgranej po 12 latach opcji prezydenckiej.

Lasota to najlepszy kandydat jakiego Prawo i Sprawiedliwość może znaleźć w Krakowie i jesteśmy przekonani, że on może te wybory wygrać, jest też ponad podziałami – będzie łączył na nie dzielił. To M. Lasota daje nadzieję na zasypanie, a przynajmniej na złagodzenie podziałów w mieście, a miastu dla rozwoju jest to bardzo potrzebne. Krakowianie są już zmęczeni prezydenturą, która nie rokuje rozwoju – z przekonaniem powtarza autor komentarza.  

Fot. (Arch. autora)

 

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź