Minister Arłukowicz i roznamiętnione mężatki!

Minister Arłukowicz i roznamiętnione mężatki!

12
0
SHARE

pasierbiewiczMniej więcej od trzydziestu lat trzymam się tej samej fryzjerki i choć pani Ewa zmieniła już kilkanaście zakładów piękności wlokę się za nią przez te wszystkie lata jak cygańskie dziecko, ale za to poznałem lepiej moje ukochane miasto i coś znacznie, znacznie więcej.

Pani Ewa nie dość, że ma do sztuki fryzjerskiej złote rączki to jeszcze do tego posiada wnikliwy zmysł obserwacji i właściwy jej zawodowi talent oratorski. A jak do tego dodać niebywale bogatą paletę klientów z różnych sfer społecznych pani Ewa jest dla mnie, że tak powiem głosem ludu, który wcale nie jest taki ciemny, jak uważa Jacek Kurski.

Dziś byłem się u niej ostrzyc i zauważyłem, że jest niezwyczajnie podniecona.

Co pani taka nabuzowana pani Ewo? – spytałem nieśmiało.

Okazało się, że moja pani fryzjerka właśnie wróciła z trzech tygodniowego pobytu w sanatorium, gdzie jak stwierdziła: „zamiast się podleczyć nabawiła się wstrętu do bab i depresji”.

Ale o co chodzi? – dopytałem.

Na, co po chwili namysłu pani Ewa wypaliła z grubej rury: No to panu powiem panie Krzysiu, bo się już tak długo znamy, że z panem to jak, jakbym do konfesjonału przyszła. Panie Krzysiu! To nie jest żadne sanatorium tylko jakiś burdel na kółkach i biuro matrymonialne, gdzie te wszystkie kuracjuszki wcale nie jeżdżą na leczenie tylko żeby chłopa złapać. Panie Krzysiu! To jest sodo, sodo… – Sodoma i Gomora podpowiedziałem – no, no właśnie! Lubię pana strzyc, bo pan to wie wszystko, panie Krzysiu.

Ale dlaczego Pani tak sądzi? – nie dawałem za wygraną.

Bo to panie Krzysiu nie jest żadne leczenie tylko zwyczajne kurestwo. Te wywłoki trzy tygodnie się kurna byczą za darmo i ino za chłopami patrzą, gonią kurna jedna z drugą po zabiegach tylko po to, by nowego fagasa dołapać, co by poszedł z nią na dancing. Po nocach wódę chleją do samego rana. A jak te  wściekłe babska zobaczą, że w jacuzzi siedzą chłopy to jak wariatki lecą, a moja sublokatorka to aż nogę se zwichnęła. A jakby pan zobaczył tą szantrapę, brzydkie to jak noc, wypłowiała treska, zęby w szklance, plamy wątrobowe jak u dalmatyńczyka, ledwie to, to chodzi, garbate, pokurczone, ale jak chłopa zobaczy to dostaje istnego pierdolca. Jasny korek panie Krzysiu! Ja cię kręcę! Te babsztyle jakiegoś wściku dostają. I na nic nie patrzą , żonaty nie żonaty, mądry, głupi, chudy, gruby, kostropaty – byle nie na wózku i się jeszcze jako tako ruszał.

Jeżdżą kurna regularnie co dwa lata te same, a lekarz sanatoryjny mi powiedział w tajemnicy, że są rodziny lekarskie, co regularnie się obwożą po tych zajebistych „sanatoriach”, gdzie na nich czekają specjalne apartamenty. To są kurna jakieś jaja panie Krzysiu! A na każdym takim łebku państwo traci trzy tysiące. W Polsce nie ma na leczenie, ale na kurestwo, proszę bardzo!

I wiem panie Krzysiu, że pan nie lubi Platformy, ale panu powiem, że mi żal tego Arłukowicza.

Ja pitolę! Ale dałam w d…pę! Tak żem się zagadała, że zamiast dwunastką poleciałam dziesiątką. Najmocniej przepraszam panie Krzysiu!!! Nie gniewa się pan??? Ale proszę się nie martwić! Do Sylwestra włoski złapią należytą długość!

Krzysztof Pasierbiewicz (nauczyciel akademicki)

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź