Nie ma złego, co by… Per saldo PIS na tej aferze zyskał!

Nie ma złego, co by… Per saldo PIS na tej aferze zyskał!

2
0
SHARE

pasierbiewiczKrzysztof Pasierbiewicz o krótkiej piłce Jarosława Kaczyńskiego. Kaczyński słowa dotrzymał i wyrzucił z partii bęcwałów, którym woda sodowa odebrała rozum. Tym samym, piarowcom Platformy wytrącono z rąk argument, że PIS  też  chroni skompromitowanych posłów. 

Słowem krótka piłka w samo okienko.

Patrzę kątem oka w telewizor i widzę, jak zrzedły miny propagandzistów z TVN24. Są wyraźnie zdezorientowani i uleciał gdzieś ich wczorajszy rezon i entuzjazm. Zachowują się, jak pewny wygranej bokser, który nadział się na rzucającą na deski kontrę.

Widać, że w kampanii wyborczej nastąpił kluczowy zwrot psychologiczny i huśtawka nastrojów przedwyborczych wahnęła się na stronę Prawa i Sprawiedliwości.

Teraz trzeba iść za ciosem i znaleźć dojścia do Brukseli i jeszcze przed wyborami wykazać, że w Platformie też brano kilometrówki. Do tego dorzucić jeszcze willę Hanny Gronkiewicz Waltz + rekord nieobecności w Brukseli eoroposła PO niejakiego zwiefki.

Politycy PIS-u nie są chyba w stanie tego zrobić, ale są przecież dziennikarze śledczy. Trzeba wykorzystać znajomości i prywatne dojścia.

Jeśli uda się to zrobić, PIS ma w saku wygraną wyborczą.

Krzysztof Pasierbiewicz
(nauczyciel akademicki)

(Przedruk z bloga salon24.pl za zgodą autora)

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź