Panika referendalna

Panika referendalna

3
0
SHARE

Panika referendalna – strażnicy miejscy pukają do ich drzwi i sprawdzają zgodność adresu… Już w najbliższą niedzielę rozstrzygną się losy prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, której grozi odwołanie ze stanowiska. Niezadowolenie mieszkańców stolicy wynika między innymi z podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, podwyżki opłat za opiekę w przedszkolach, tzw. „aferę śmieciową” i wiele innych. Język jakim posługuje się prezydent Warszawy również ma znaczenie dla tego referendum. „Dobro Warszawy nie ma barw politycznych” – zapewniała Gronkiewicz Waltz w grudniu 2006 roku, zaraz po zaprzysiężeniu. Sprawa referendum nie powinna wywoływać paniki i chaosu – jest to normalny proces w demokratycznym państwie, obywatele mają do tego prawo. Będąc na bieżąco ze sprawą referendum w stolicy, można się zastanawiać; czy Polska naprawdę dorosła do demokracji?

Jak donosi portal wpolityce.pl do redakcji cały czas napływają sygnały od mieszkańców Warszawy, którzy narzekają, że po zarejestrowaniu się w spisie wyborców, strażnicy miejscy pukają do ich drzwi i sprawdzają zgodność adresu… Kolejnym absurdem jest list prezydent Warszawy do mieszkańców. „Dziś jedyny, kto się ucieszy z Waszego udziału w referendum będzie Jarosław Kaczyński” – przestrzega Gronkiewicz-Waltz i kontynuuje: „Nie marnujcie swojego głosu. Nie dajcie się namówić Jarosławowi Kaczyńskiemu i nie bierzcie udziału w tym wiecu politycznym jednej partii. Tylko zwiększycie liczbę jego uczestników a i tak Was przekrzyczą […] Dziś jedyny, kto się ucieszy z Waszego udziału w referendum będzie Jarosław Kaczyński. Nie bez przyczyny namawia moich zwolenników, żeby wzięli w nim udział. Pamiętajcie, jeśli Jarosław Kaczyński Was do czegoś namawia, to na pewno nie jest to dobre dla mnie” – kończy prezydent Warszawy (list można znaleźć na stronach internetowych Platformy Obywatelskiej i na łamach… Gazety Wyborczej).

A jak komunikuje się ze społeczeństwem prezydent Warszawy, i jak ocenia swoje rządy?

 „Nastroje niszczy nie tylko polityka, co sytuacja gospodarcza Europy, która dopadła Polskę i Warszawę. To ona decyduje. Niestety, na czasy PO przypadło siedem biblijnych lat chudych, pod tym względem nie mieliśmy szczęścia” – oświadczyła pod koniec maja bieżącego roku. Gdy zatonęła Trasa Toruńska, HGW stwierdziła: „Klimat nam się zmienia, stąd nawałnice. Musimy się przyzwyczaić, zamiast na nie pomstować”.

 Podsumowując całe zamieszanie z referendum: Niestety nie możemy się przyzwyczaić do naszej niedojrzałej demokracji, musimy dążyć do jej poprawy – pani prezydent. Politycy, którzy nie umieją się przyznać do porażki zawsze będą nam przypominać jak daleka przed nami droga do państwa, które rozliczyło się ze swoją przeszłością i dąży do budowy ustroju demokratycznego. Państwa, które troszczy się o swoich obywateli i dba o interesy Polski na arenie międzynarodowej. A do tego droga bardzo daleka – pani prezydent Warszawy, panie prezydencie Polski.

Ewelina Kańska

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź