Prezydencie Majchrowski – inteligentny system świateł

Prezydencie Majchrowski – inteligentny system świateł

21
0
SHARE

Inteligentne światła, tak zwykło się mówić o systemie sterowania ruchem, który zapewnia płynność przejazdu samochodów i przechodzenie pieszych przez miejskie skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. W założeniu to jego główna zaleta, powinien spełniać wszelkie europejskie standardy i regulacje odnośnie bezpieczeństwa i emisji światła. W rezultacie ruch pieszych i pojazdów jest szybszy i bezpieczniejszy. W krajach europejskich systemy te są sterowane z udziałem zamontowanych kamer nazywanych potocznie „fotokomórkami”. Obrazowo tłumacząc, podczas zbliżania się samochodów do świateł, sygnalizator dzięki wbudowanemu systemowi elektronicznemu zbiera informacje ile tych samochodów jest oraz w jakich kierunkach będą się przemieszczać. W miejscu w którym znajdzie się ich najwięcej zapala się zielone światło, kierowcy nazywają to „zieloną falą” gdyż funkcjonuje to w sposób zsynchronizowany z kolejnymi po drodze jadącego następnymi światłami.

Krakowski ZiKiT nie dość że zafundował kierowcom i pieszym kłamliwą nazwę, chwaląc się inteligentnym systemem, obsługiwanym za pomocą „guzików” dla pieszych, które nie działają i można sobie wciskać do woli. A do tego na sztywno ustawione światła (bez żadnego systemu elektronicznego o natężeniu ruchu pojazdów) są zaprogramowane fatalnie. Przykładem jak z „Misia” Barei skrzyżowanie przy „Arenie” (skrzyżowanie J.P. z Meissnera).

System ZiKiT-owski działa proporcjonalnie odwrotnie do zdrowego rozsądku czyli nie w celu usprawnienia ruchu a przeciw niemu. Są czasokresy kiedy palą się czerwone światła dla pojazdów na całej szerokości ulicy (również dla skręcających lewo, prawo), a także dla pieszych. Wszyscy stoją wówczas na baczność przed głupotą urzędników dłuższą chwilę i czasem ktoś puka się w głowę albo z za szyby samochodu albo na przejściu. W niektórych polskich miastach dopiero teraz pracuje się nad prawdziwie inteligentnym systemem, czy też będzie na guziki?

Zarządzanie ruchem jest tak samo ważnym elementem projektu, jak zakup nowego taboru czy rozbudowa sieci trakcyjnej dla trolejbusów. Chodzi też między innymi o tzw. zieloną falę, której oczekują od nas kierowcy. Stawiamy przed wykonawcą spore wyzwanie, ponieważ do końca roku chcemy mieć gotowy, sprawnie działający system – mówi prezydent Lublina, gdzie właśnie w tym czasie realizuje się inwestycję tzw. Zintegrowanego Systemu Miejskiego Transportu Publicznego, największego obecnie projektu unijnego jaki realizuje to miasto.

Lubelski system będzie to sieć sygnalizacji świetlnej połączonej światłowodami, zbudowanej z czujników w postaci kamer, pętli indukcyjnych, które będą oceniały natężenie potoków ruchu drogowego i na tej bazie będą, odpowiednimi algorytmami, dostosowywały długość światła zielonego na skrzyżowaniu. Centrum Sterowania Ruchem zintegrowane będzie z Miejskim Centrum Zarządzania Kryzysowego i Miejskim Centrum Monitoringu Wizyjnego. Taki sam system ta sama firma z Warszawy kończy właśnie teraz w Trójmieście.

Z opisu projekt nie przypomina rozwiązań krakowskiego ZiKiT-u z systemem na niedziałające „guziki” więc jeśli ma być gotowy do końca roku to może krakowscy urzędnicy pojadą do miast uznawanych za tzw. „ścianę wschodnią” aby się nauczyć dobrych rozwiązań dla swoich mieszkańców i turystów za kółkiem, na których tak stawiają władze Krakowa.

St. Styczyński

Fot. Youtube.org

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź