Teatr Jednego Rapsoda

Teatr Jednego Rapsoda

84
2
SHARE

Perła w stogu hałaśliwej codzienności, zapach stepu dzikiego i spokojnego oceanu naraz, cisza gorącego piasku i obrazy nieba w otwartych szeroko oczach i, … może dźwięk najczulszej struny w twoim sercu, jeśli się poddasz uniesieniu chwili odpocznienia od aktualności dnia codziennego – a naprawdę warto!

W miniony wtorek 16 grudnia o godz. 19:00 w „Piwnicy Pod Baranami” wydarzył się spektakl poetycko – muzyczny w dwóch częściach: I cz. „O ziemio Słowa” i II cz. „Anioł Pasterzom Mówił” na podstawie tekstów: Jana Kochanowskiego, Juliusza Słowackiego, Andrzeja Stembarth-Sawickiego, Justyny Trembeckiej, Elżbiety Zechenter Spławińskiej, Michała Zabłockiego i innych. Spektakl w wykonaniu TEATRU JEDNEGO RAPSODA  w którym wystapili: Joanna Giemzowska-Pilch (skrzypce, aranżacje), Janusz Grzesz (gitara, śpiew), Andrzej Kłyszewski (akordeon, fortepian), Jakub Kosiniak (słowo mówione), Magdalena Sadlik (śpiew), Martyna Klimkiewicz-Kozak (fortepian, śpiew, aranżacje,). Scenariusz: Janusz Grzesz, Jakub Kosiniak, muzyka Janusz Grzesz.

W nawiązaniu do nieco zawiłego wstępu otwieramy państwu szeroko kulisy Teatru Jednego Rapsoda i jak na dzisiejsze czasy fenomenu judymowskiego samozaparcia w niesieniu „kaganka …”, a może „światełka …” do gwiazd i w drugą stronę – do naszych najskrytszych zakątków serc, zapomnianych przez nas samych?

W przedświąteczny czas o tym wszystkim przypomnieli nam artyści tego teatru – gościnnie na deskach „Piwnicy” ale fenomenem na dzisiejsze czasy jest ich program adresowany do młodzieży szkolnej i nauczycieli. Są gotowi zagrać na zaproszenie w każdej szkole, gdzie nauczyciele uznają wraz z rodzicami, że młodzieży potrzebny jest „dar słowa”, potrzebna jest „moc słowa” aby stać się prawdziwie, po ludzku wielkim, aby rzeczywiście urosnąć.  

Twórcą czyli duszą tego – można by  rzec –  „teatru w drodze”  jest Janusz Grzesz, jakby rapsod sam w sobie wzięty z etymologii słowa: wędrowny śpiewak, recytator pieśni epickich przy akompaniamencie muzycznym (…), twórca narodowych pieśni epickich…

Ze strony internetowej Teatru Jednego Rapsoda wybraliśmy fragment, który wymownie uzasadnia potrzebę obcowania nas wszystkich ale młodzieży szczególnie z wartościami sztuki.

(…) Przywracanie tożsamości, powrót do odwiecznych źródeł, również cały nurt w muzyce (muzyka folkowa) przedstawiają potrzeby w tym zakresie, potrzeby niezaspakajane nachalną i komercyjną globalizacją, chcącą w każdym widzieć jedynie, podporządkowanego niczym zombi, konsumenta z supermarketu.

Na rok szkolny 2014/2015 Teatr Jednego Rapsoda przygotował dla młodzieży klas licealnych i starszych gimnazjalnych, spektakle poetycko-muzyczne na podstawie tekstów Jana Kochanowskiego,
a także w oparciu o teksty Juliusza Słowackiego i poetów współczesnych: Zbigniewa Herberta,
Czesława Miłosza, Elżbiety Zechenter – Spławińskiej, Michała Zabłockiego i innych.

W Krakowie Spektakle odbywają się w godzinach okołopołudniowych w „Piwnicy pod Baranami”, ale mogą też być zagrane bezpośrednio w szkole, ośrodku kultury czy innym wybranym miejscu. Dlaczego warto skorzystać z tej żywej formy nauczania przekonuje nas twórca teatru – Janusz Grzesz we fragmencie na swojej stronie.

– Zdobyte w teatrze doświadczenie w zakresie przekazu duchowej zawartości tekstu poetyckiego w sposób możliwie dostępny dla każdego wrażliwego człowieka, szczególnie chciałbym przekazać ludziom młodym. Przekonać ich, że warto sięgać do najtrudniejszych nawet utworów poetyckich. Te starsze nie straciły nic ze swej aktualności, a nowsze są aktualne z racji swej współczesności i mogą stać się osobistym doświadczeniem dla każdego. Szczególnie ważne jest to w dobie tak daleko posuniętej komercjalizacji i brutalizacji życia codziennego. Istotne jest również przezwyciężenie mitu gwiazdorstwa – niejednokrotnie powstrzymującego zdolnych i wrażliwych ludzi przed zdobyciem się na własną twórczość.

– Każdy człowiek nosi w sobie możliwości twórcze, pozostaje kwestią ich odkrycie i rozwijanie – wraz z właściwą im odwagą osobistą i niezbędną dozą samokrytycyzmu. Moja propozycja ma pokazać, iż warto próbować. Warto podejmować ryzyko. Bo to się zawsze przydaje. W każdych okolicznościach życia świadomość, iż umie się być twórczym, pomaga przetrwać trudne chwile. To, iż niewielu osiąga wyżyny kunsztu i popularności nie powinno tłumić pozostałych i być czynnikiem hamującym kreatywność.

– Wymienione wyżej przedstawienia mają formę otwartą, dostosowywaną każdorazowo do odbiorcy w taki sposób, by prezentacja mogła mieć miejsce w klasie podczas lekcji języka polskiego ( Novalis – lekcji języka niemieckiego ), w dużej sali – wobec dzieci i młodzieży z wielu klas. A także w scenerii bardziej wyszukanej jak na przykład w „Dworku Białoprądnickim”, czy też Śródmiejskim Ośrodku Kultury.

GG

Fot. Jag.Las

 

 

2 KOMENTARZE

  1. […] W tym samym miejscu „Teatr Jednego Rapsoda” był w przedświąteczny bożonarodzeniowy czas ze spektaklem poetycko – muzycznym w dwóch częściach: I cz. „O ziemio Słowa” i II cz. „Anioł Pasterzom Mówił”. W najbliższy wtorek 24 lutego o godz. 19:00 wystawiony w „Piwnicy” spektakl  będzie jubileuszem X rocznicy pracy artystycznej tego teatru. Janusz Grzesz, twórca teatru – rapsod sam w sobie – scenarzysta, aktor, muzyk (gitara – śpiew). Spektakl poetycko-muzyczny inaugurujący obchody 10-lecia powstania Teatru Jednego Rapsoda, pisaliśmy już o tym (czytaj). […]

  2. […] W programie Sławę Bednarczyk wspomoże Janusz Grzesz twórca i aktualnie prowadzący „Teatr Jednego Rapsoda”. Również artysta z niemałym dorobkiem już od lat studenckich, kiedy to założył „Teatr w Drodze”, a w latach 80 już trafił do „Teatru Laboratorium” Jerzego Grotowskiego ale stan wojenny uniemożliwił mu występy. W konsekwencji doprowadził też do samorozwiązania się grupy rozpędzając wielu artystów po świecie i Janusz także znalazł się poza granicami Polski.  Wyjechał wówczas na dwa lata do Niemiec. Występował w Niemczech, Francji i Holandii, śpiewając utwory do tekstów polskich poetów: Kochanowskiego, Słowackiego, Norwida. Po powrocie do Polski osiadł z dala od miejskiego zgiełku aby skupić się na pracy o charakterze studyjnym i warsztatowym. W 2005 r. wznowił występy przyjmując nazwę „Teatr Jednego Rapsoda” (czytaj). […]

Zostaw odpowiedź