Wojna domowa – Stan wojenny

Wojna domowa – Stan wojenny

32
0
SHARE

Kraków od początku mocno wspiera „wojnę domową” generała Rzeplińskiego,  pamiętamy promotora prezydenta A. Dudy Jana Zimmermanna, strofującego swojego doktoranta za rzekome łamanie konstytucji i  A. Zolla wielokrotnie grzmiącego o łamaniu prawa przez obecny rząd – to „Jagiellonka” w całej krasie.

Wojna domowa, tyle śmieszne co straszne kiedy patrzy się na garstkę niedobitków różnych partii odsuniętych przez Polaków od przysłowiowego koryta. Za przeproszeniem mocno zgrzybiałe emerytowane środowisko naukowe (w dużej mierze krakowskie), wierząc w swoją siłę oddziaływania postanowiło wydać wojnę nieuchronnym zmianom. Protest KOD-u obstawiają lewicowi politycy jeszcze niedawno walczący w wyborach plus ci „nowocześni’ różowi z szalupy, którą naprędce skleciła słabnąca Platforma. Śmieszne zawodzenie, nawoływanie do marszu ongiś posłanki Nowackiej czy podskakiwanie demonstrantów w rytm zapożyczonego od „patriotycznych kiboli” hasła w oryginale: „kto nie skacze ten za Tuskiem”, teraz przeinaczone jest po prostu żałosne. Taka to będzie wojna domowa pląsających demonstrantów, którym nikt nie wyjdzie naprzeciw bo wystarczy jak się pośmiejemy przed telewizorem – mówią młodzi.

Kto stanął na czele tej zapowiadanej „wojny domowej”, o której  media nie milkną? Czyim narzędziem i zakładnikiem jest „generał” prezes? Polacy wybrali w 2015 roku „dobrą zmianę” jedyną taką w całym 25-letnim jestestwie pookrągłostołowej III RP – wybrali opcję zjednoczonej prawicy, dając jej do ręki pełen mandat do sprawowania władzy bez żadnych tzw. przystawek w postaci np. PSL-u czy SLD. Mało tego wszystkie lewe odłamy skutecznie wyrzucone zostały poza parlament.

Jednak równocześnie z narastającą falą oczekiwania przemian już w czasie drugiej tury wyborów prezydenckich przestraszeni architekci, założyciele III RP w pośpiechu zmontowali szalupę ratunkową  „Nowoczesną”. Teraz co raz w tej POwskiej szalupie wykluwają się i wypełzają KODowane potworki, żerujące głównie na ulicy. Wszystko idzie zgodnie z planem co niedawno oznajmił niejaki Schetyna – człowiek w PO od specjalnych zadań, kiedy było trzeba przeczekał jak pies na łańcuchu na swój czas. Bez żenady i wstydu przed społeczeństwem wyznał, że będzie wyprowadzał „swoje hordy” na ulicę i wzywał na pomoc zagranicę, więc mamy realizację tego scenariusza: sprowokować, rozgrzać do czerwoności konflikt społeczny – grę TK.

O żadne porozumienie, kompromis tu nie chodzi wystarczy zestawić fakty: każde wydarzenie będzie wykorzystane dla podpalania zarzewia zwanego „brakiem demokracji” i oskarżeniami obecnego rządu i prezydenta RP. Nawet nie zawahali się nad takim absurdem jak insynuacja, że Kiszczakowa przyniosła dokumenty „Bolka” – Wałęsy z polecenia PiS-u czy samego Kaczyńskiego. W ślad za tym sam Wałęsa zaczął wygrażać publicznie wojną domową w zagranicznych mediach:  „Lech Wałęsa w „Die Welt”: Wojna domowa? Stanę na czele!” KOD-owcy natychmiast ponieśli ulicami jego twarz na tych „wojennych transparentach”, wykorzystali nawet znak firmowy „Solidarności” – bezwstydnie.

Na siłę chcą wyciągnąć „drugą stronę” na ulicę tylko czekają żeby pójść dalej, sprowokować dużą, głośną medialnie najlepiej z udziałem zagranicznych mediów, (zadba o to „Wybiórcza”) uliczną burdę. Już pojawili się znani „aktorzy” z czasów obsikiwania krzyża po katastrofie smoleńskiej przed pałacem prezydenckim, w którym rezydował wówczas Komorowski. A Polacy patrzą i oceniają, głównie ci aktywni w Internecie, co piszą:

–  Pełzającą wojnę domową już mamy, nawet jeśli na razie głównie tylko na słowa. Pogróżki ze strony niegdysiejszych „elit”, które utraciły władzę mogą okazać się wcale nie takie czcze. Na terenie Polski są dwa zasadnicze obozy: ludzi, dla których „polskość to nienormalność”, za to chamstwo im większe tym normalniejsze, i pozostałych. Nieważne, że ci „pozostali” stanowią bezwzględną większość. Tamci mają za sobą liczną, aktywną grupę wrogów Polski rozsianych po całym świecieMałgorzata Tod blogerka, pisząca od dawna jeden felieton w każdą sobotę.

(…) Układ okrągłostołowy został przez ostatnie osiem lat tak utwardzony, że stał się odporny na wszelkie zawirowania historii, nawet na niespodziewaną demokrację, której rzekomo broni (…). Dość tolerowania szkodników …pisze dalej pani Małgorzata z zapowiedzią, no właśnie?

Nie dajmy się sprowokować – słuchajmy co piszą wytrawni w polityce eksperci, prawi dziennikarze publicyści. Dlatego, że ci zadymiarze  na usługach polityków, którzy utracili władzę na to czekają.  Magdalena Środa profesor i polityk starszego sortu ogłosiła do weekendowych (12-13.03) mediów stan wojenny i groźbę internowania, niestety coś się tym starszym paniom i panom (naukowcom po PRL-u) nieźle pomieszało.

Jednak te przypadki histerii ze stanem wojennym, wojną domową, brakiem demokracji to fakty, widocznie stan psychiki trudno wytrzymuje taki wstrząs odsunięcia od względów finansowych i prestiżowych naraz. Choć niektórzy prof. Zoll, prof. Kik zaczynają nieco zdrowieć. Poniżej prezentujemy link do najnowszej wypowiedzi już nieco trzeźwiejszej prof. Zolla dla TVN.

Grace Wood
Fot. Youtube.org

http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/prof-zoll-skrytykowal-prezesa-trybunalu-prof-andrzeja-rzeplinskiego,613024.html

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź