Zasługi Tuska dla Berlina

Zasługi Tuska dla Berlina

5
0
SHARE

Zdzisław KrasnodębskiProf. Zdzisław Krasnodębski – aktualnie kandydat do parlamentu europejskiego na łamach Gazety Polskiej z 7 maja 2014 r. skomentował aktualną sytuację w odniesieniu do zmiany nastrojów Polaków do Donalda Tuska i przywołał sytuację z sprzed kilku lat, odnosząc się również do polityki zagranicznej polskiego premiera – powiedział.

Niemcy mieli za co lubić Tuska. Objęcie przez niego władzy w Polsce oznaczało zamknięcie wszystkich spornych spraw – zgodnie z niemieckimi interesami. Polska polityka zagraniczna prowadzona była pod ich dyktando. Podobała się zwłaszcza poprawa stosunków z Rosją, której miała pomóc tragedia smoleńska, a także „proeuropejskość”, osłabienie relacji z USA i wycofanie się Polski z wielu miejsc, w których dotychczas była obecna – np. z Bliskiego Wschodu czy Afryki. Pod rządami Tuska nastąpiła też dalsza ekspansja firm niemieckich na polski rynek i wzrosło uzależnienie od niemieckiej gospodarki. Aż 580  niemieckich koncernów ma tu swoje firmy-córki, co daje naszemu krajowi trzecie miejsce w rankingach po Holandii i Szwajcarii – innych ulubionych „oazach podatkowych” niemieckich przedsiębiorstw.

Zasługi Tuska dla Berlina z niemieckiego punktu widzenia mają ogromną wagę. To, że odsunął od rządów braci Kaczyńskich. Niechęć do nich była w Niemczech jeszcze większa niż indukowana przez media i establishment niechęć w Polsce w pierwszej fazie rządów Platformy, bo niezmącona i nieosłabiona znajomością polskich realiów. Teraz jednak podopieczny Tusk nie sprawuje się, jak należy. Niedawno „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikowała artykuł swojego warszawskiego korespondenta, w którym wyliczono pretensje – odsuwanie daty wejścia do strefy euro, niechęć do wdrażania europejskiej polityki energetycznej, odejście od polityki oszczędnościowej.

A tu jeszcze okazało się, że zmieniły się nastroje w kraju.

Polacy już nie kochają Donalda Tuska. Zaczynają go nawet nienawidzić. Dopadają go demony, które sam wywołał, budując „przemysł nienawiści”. Ale także w Niemczech, w kraju niezmiernie dotąd Tuskowi przychylnym, uczucia wobec niego są coraz bardziej chłodne. Jeszcze niedawno był obsypywany nagrodami, dzisiaj pojawiają się artykuły wyrażające niezadowolenie i irytację.

Przypomnijmy, że prof. Krasnodębski od dawna wykłada na uniwersytecie w Bremie i jak mało kto z Polaków ma możliwość na co dzień obserwować i analizować politykę Polski i Niemiec z wnikliwym wychwytywaniem niuansów, nieczytelnych zapewne dla wielu rodaków w Polsce.

BRAK KOMENTARZY

Zostaw odpowiedź