Zemsta komunistycznego pomnika

Zemsta komunistycznego pomnika

40
1
SHARE

Nowy Sącz, to miasto długo musiało przeżywać traumę po pamiątce sowieckich okupantów, którzy w Polsce zostawili swoje piętno w postaci pomników. Niestety zwolennicy okrągłego stołu i grubej kreski, którzy zbudowali III RP nic nie zrobili aby Polaków od tej sowieckiej czerwonoarmijskiej zarazy wyzwolić i oszczędzić Polsce wstydu. Teraz robi to powoli młode pokolenie, które tak skutecznie upomniało się o Żołnierzy Niezłomnych – Wyklętych.

Stojący do niedawna w centrum Nowego Sącza sowiecki pomnik wreszcie po wielu protestach usunięto.  Stało się tak z ogromnej woli i determinacji protestującego społeczeństwa. Niestety po jego usunięciu cały czas do tej pory toczą się postępowania przed sądem przeciwko ludziom którzy protestowali aby ten relikt usunąć. Pomnika nie ma ale zemsta została dlatego, że funkcje w ważnych polskich urzędach dalej piastują ludzie którzy chcieliby w Polsce „ocalić od zapomnienia” relikty pamięci po komunizmie.

W dniu 19 sierpnia w środę  w Sądzie Rejonowym w Nowym Sączu przy ul. Strzeleckiej 1 a,  o godz. 10.00 w sali 2-25 odbyła się pierwsza rozprawa przeciwko uczestnikom protestów. W Krakowie środowiska patriotyczne, które wspierały i uczestniczyły w proteście wystosowały apel o przyjazd do Nowego Sącza w dniu 19.08.2015 roku.

Oskarżenie przeciw siedmiu uczestnikom, weteranom walk o Niepodległą Polskę  do Sądu Rejonowego skierował prokurator Waldemar Kriger,  działając w porozumieniu z komendantem policji Markiem Rudnikiem o znieważenie śmiecia sowieckiego czyli obelisku chwały Armii Czerwonej napisali oni w notatce do mediów.

Są to kolejne represje za manifestację w dniu 27.09.2014 r., która doprowadziła do zburzenia symbolu sowieckiej okupacji. Jak wielu mówi „złogi komunistyczne”  w Nowym Sączu mszczą się dalej  na Polakach za udaną akcję likwidacji  reliktów komunistycznych.

Nikt nie może być sam w obliczu bezprawia policyjnego. Apelujemy do wszystkich aby przyjechali  indywidualnie do Nowego Sącza i wsparli oskarżonych, represjonowanych działaczy niepodległościowych swoją obecnościąpisali w apelu.

I rzeczywiście przyjechali, przed maleńką salą w sądzie zgromadziło się kilkadziesiąt osób. Niektórzy mieli na ramieniu założone biało czerwone – opaski, inni przyszli z biało – czerwonymi flagami. W sądzie oprócz obwinionych, stawili się i inni uczestnicy,  Wejście na salę, w której miało odbyć się posiedzenie zostało odgrodzone metalowymi barierkami. Porządku pilnowała ochrona sądu – wrażenie terroru. I po co to wszystko, świadczy to o wielkim braku porozumienia władzy ze społeczeństwem, jest jednak nadzieja na zmianę.

Sąd Rejonowy w Nowym Sączu umorzył (19 sierpnia) postępowanie prowadzone przeciwko siedmiu uczestnikom ubiegłorocznej manifestacji pod nieistniejącym już pomnikiem Armii Czerwonej przy Al. Wolności w Nowym Sączu. W sądzie oprócz obwinionych, stawili się i inni uczestnicy ubiegłorocznej manifestacji, ale nie tylko. Byli wśród nich m.in. przedstawiciele Klubu Gazety Polskiej z Nowego Sącza.

Prowadzący rozprawę sędzia Sebastian Jagoda zgodził się, aby na salę rozpraw, oprócz stron i oskarżonych weszły także i inne osoby, które przyszły wspierać oskarżonych. Ich udział w postępowaniu był jednak obwarowany tym, że nie będą zakłócać toczącego się postępowania i tak Kiedy zniknęły metalowe barierki, ucichło też skandowanie: „Jawność rozpraw”, „Precz z komuną”, „Tu jest Polska, a nie Rosja”, „Jesteśmy krajem demokratycznym, a nie komunistycznym”, Domagamy się jawności”, „Następnym razem będzie nas więcej”.

Posiedzenie zostało przeniesione do większej sali rozpraw. Zanim je wznowiono, do sądu przyjechali wezwani sądeccy policjanci. Gdy mundurowi szli pod salę zostali przywitani przez zgromadzonych gromkim „Witamy Was”. W dzisiejszym posiedzeniu nie brał udziału prokurator. Sąd postanowił umorzył postępowanie karne przeciwko wszystkim siedmiu oskarżonym. Kosztami postępowania został obciążony Skarb Państwa.

– Zdaniem sądu takie orzeczenie o umorzeniu postępowania karnego jest najwłaściwsze – uzasadniał decyzję sędzia Sebastian Jagoda. – Według sądu nie ma potrzeby przeprowadzania postępowania dla samej zasady, bo to rodziłoby niepotrzebne koszty. Zdaniem sądu, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego, sytuacja jest jasna. Po prostu nie doszło do popełnienia przestępstwa. Aby ono zaistniało stopień szkodliwości społecznej czynu, jak też stopień winy musi być większy, niż znikomy. To nie jest tak, że każde nasze zachowanie jest przestępstwem. Zawsze trzeba ocenić, jak to zachowanie jest odbierane z punktu widzenia innych osób i z punktu widzenia kodeksu karnego. Sąd uznał, że tutaj nie zaistniały znamiona przestępstwa z punktu widzenia kodeksu karnego. Stopień szkodliwości i stopień winy u żadnego z oskarżonych nie przekroczył poziomu znikomości.

Uzasadnienie postanowienia zostanie sporządzone przez sąd na piśmie w terminie siedmiu dni i doręczone stronom postępowania.
Tej sprawy w ogóle nie powinno być – powiedział do Mariusz Szewczyk z miejscowości Niskowa (ojciec 17-latka Kacpra wcześniej uniewinnionego z zarzutu znieważenia pomnika), który z sześcioma innymi osobami zasiadał na ławie oskarżonych. – Kupa śmiechu. Zostałem zatrzymany. Funkcjonariusze przeszukali mi dom. Jestem zdumiony.

Jak tu, coś takiego komentować – stwierdził też Zygmunt Miernik. – Te sprawy w ogóle nie powinny tutaj się odbywać. Za jedno wykroczenie wytoczono wiele spraw. Jest to typowe działanie na narażanie nas na straty i na szkody. Czemu Policja chroni pomniki naszych oprawców? Armia Radziecka byłą armią okupacyjną. Moim zdaniem sąd został tutaj wprowadzony w błąd, bo nie zaistniało przestępstwo, a my musieliśmy tutaj przyjechać. Nie żałuję tego, co się stało w Nowym Sączu. Uważam, że było to coś chlubnego. Nie można karać ludzi, którzy walczą z postkomuną.

Orzeczenie Sędziego z Nowego Sącza dołączyło do wcześniejszych orzeczeń (pierwsze w Warszawie) uznających brak przestępstwa za protesty przeciwko komunistycznym pomnikom  to zwiastuje nadzieję na normalność w sądach polskich. Trzeba tylko dokonać weryfikacji w znajomości prawa polskiego i poczucia sędziów komu to prawo ma służyć i w czyim imieniu wykonują oni mandat sędziowski.
Warto też przy okazji przypomnieć jak powolna ale jednak, dokonuje się ewolucja w sądownictwie polskim na przykładzie zaprezentowanego poniżej filmu.

Grace Wood

Youtube.org

1 KOMENTARZ

Zostaw odpowiedź